Czuły dotyk

Czuły dotyk

2022-08-18 dotyk 0

CZY WIESZ ŻE CZUŁY DOTYK JEST W STANIE PRZEDŁUŻYĆ ŻYCIE?

kobieta przytula psa

Pracując jako fizjoterapeuta poznaję nie tylko osoby z różnymi dolegliwościami, ale także ich rodziny. Będąc całe życie związana ze zwierzętami, znam mnóstwo ich właścicieli. Z całą więc pewnością mogę stwierdzić, że DOTYK MOŻE PRZEDŁUŻYĆ ŻYCIE!!

Skóra to największy organ odbiorczy, to aż 1/4 ciała.

Dotyk to pierwszy zmysł, który rozwija się w życiu płodowym.

Czułość, która towarzyszy dotykowi, to potężna stymulacja do produkcji OKSYTOCYNY, która daje poczucie bezpieczeństwa, SEROTONINY I ENDORFIN – hormonów szczęścia i spokoju…

Czasami diagnoza czy to człowieka czy to zwierzęcia jest tak przytłaczająca, że lekarze rozkładają ręce, a oni na przekór wszystkiemu żyją jeszcze długo…

Dotyk ukochanej osoby: żony, męża, dzieci czy właścicieli zwierząt karmi ich ciała miłością, poczuciem bycia potrzebnym, bezpiecznym i zaopiekowanym…

Nie musi to być profesjonalny masaż, nie musi to być nawet jakikolwiek masaż. Są ludzie, ale też zwierzęta, które nie lubią być masowane. Jednak każde stworzenie potrzebuję (chociaż często tym nie wie) kogoś, kto będzie obok, kto chwyci dłoń i da poczucie bezpieczeństwa.

Otulenie czy to dłoni czy to całego ciała, to nasze najbardziej podświadomie wspomnienie, które pamiętamy z życia płodowego. Tam było najbezpieczniej. Tam był świat, który dawał absolutne poczucie bezpieczeństwa.

Nawet jeśli z różnych przyczyn to poczucie bezpieczeństwa zniknęło (opiszę później dlaczego), to w podświadomości jest wdrukowane na całe życie..

Jeśli taka osoba spędzi końcówkę swojego życia w otuleniu bliskością drugiej osoby, to będzie żyła dłużej, umierała spokojniej i cierpiała mniej…

To samo dotyczy zwierząt. Mój pies ma 20 lat. 10 lat temu lekarze mówili mi, że przy takich szmerach, który miał na 6, to on nie pożyje za długo. W tej chwili ma jeszcze nowotwór nadnercza, słabo działające nerki i tarczycę, ale żyję na przekór wszystkiemu i nie cierpi… Jest oczywiście na lekach, ścisła współpraca z weterynarzem jest w tym momencie najważniejsza, jednak tym, co go utrzymuje go przy życiu jest w dużej mierze mój dotyk, poczucie, że jest bezpieczny i zaopiekowany… Gdy co jakieś czas pędzę obciąć pazurki, weterynarze są w ciężkim szoku, że on nadal żyje…

Dotykajcie, otulajcie, BĄDŹCIE OBOK swoich bliskich ludzi czy zwierząt, bo już to jest forma dotyku. Tego niewidzialnego… o czym też wkrótce napiszę…